link bezpośrednio do treści, skrót klawiaturowy ALT+T lub ALT+SHIFT+T
 
Szukaj:
I Integracyjny Ogólnopolski Mityng Szachowy
Dodano:2009-07-24 21:07:05

W dniach 17-19 lipca 2009 roku, wśród sosnowych lasów Śródborowa odbył się I Integracyjny Ogólnopolski Mityng szachowy "NIESŁYSZĄCY – NIEWIDOMI – GŁUCHONIEWIDOMI". Drużyna złożona z osób głuchoniewidomych zajęła 2. miejsce (gratulujemy!). Po raz kolejny doskonałymi umiejętnościami wykazał się też Marcin Chojnowski. W imieniu organizatorów o spotkaniu opowiada Krzysztof Chęciak, a z perspektywy uczestnika przedstawia Marcin Chojnowski.

Miejscem zmagań był Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niesłyszących i Słabosłyszących w Otwocku-Śródborowie przy ulicy Literackiej 8. W mityngu wystąpiły reprezentacje Polski niesłyszących, niewidomych – CROSS i głuchoniewidomych – ARKADIA oraz Integracyjna Drużyna Przyjaciół Arkadii.

Bardzo byliśmy ciekawi zwłaszcza konfrontacji pomiędzy reprezentacją Polski niesłyszących, a reprezentacją Polski niewidomych. W Otwocku-Śródborowie oba zespoły wystąpiły bez aktualnych mistrzów Polski ale z klasowymi, utytułowanymi zawodnikami. W pierwszym, historycznym Mityngu zwyciężyli Niesłyszący. Skład zwycięskiego zespołu przedstawiał się następująco: 1. Jerzy Strzelecki, 2. Mieczysław Czech, 3. Jerzy Marczukiewicz , 4. Krzysztof Chęciak.

Najlepszym zawodnikiem Mityngu okazał się Marcin Chojnowski - zawodnik głuchoniewidomy, aktualny wicemistrz świata głuchoniewidomych z St.Gallen/Szwajcaria 2008. Marcin Chojnowski, zdecydowanie wygrał rywalizację na I-szachownicy i zwyciężył także w 5-rundowym, indywidualnym turnieju P-15. Turniej indywidualny miał charakter towarzyski.

Zawody zorganizował Mazowiecki Klub Sportowy Niesłyszących i Głuchoniewidomych Arkadia Otwock za pieniądze ze środków PFRON. Puchar drużynowy ufundowało Stowarzyszenie CROSS. Sędziował sędzia FIDE Rafał Królikowski.

Wyniki zobaczyć można pod adresem: http://www.chessarbiter.to.pl/turnieje/td_146/

 

Tekst: Krzysztof Chęciak (prezes Klubu ”Arkadia”, organizator mityngu)

 

 

 

Szachy – pasja, życie i miłość

Jechałem z bólem serca ale wystarczyło, że popatrzyłem, jak zaangażowani byli moi koledzy! Właśnie! Byłem tym na początku zaskoczony ale potem gdy zobaczyłem jak bardzo Krzysztof Wostal chce nauczyć się grać i być lepszym, i ma cel, i wie gdzie iść, to zapomniałem o reszcie i też się poświeciłem grze. Drużyna walczyła jak lwy i hieny. To coś najpiękniejszego widzieć starania i wysiłek wkładany w pracę!

Zacząłem grać z Jurkiem i choć on jest lepszy, wyszła remisowa pozycja. Ale ja walczyłem dla drużyny, a to jest coś innego niż gra indywidualna. Tu jest większe poświecenie i większa determinacja. Dlatego zaryzykowałem i… choć miałem już „trumnę zbitą”, to jednak Jerzy podstawił figurkę, dzięki czemu udało się wygrać.

Szliśmy tak cały czas. Rozpoczynała się runda i każdy dawał z siebie wszystko. Kolega z 3 deski, Jerzy Środziński, w 2 rundzie przeciwko utytułowanej pani Teresie Dębowskiej (była moją nauczycielką szachów w Laskach), zrobił rzecz nieoczekiwaną - postanowił nie dać się i udowodnić swoje umiejętności. Zwyciężył! Ten gość jest naprawdę super.

Krzysztof Wostal? Po każdej partii siedział i grał z super przewodnikiem-przyjacielem Marcinem Fiedorowiczem w szachy. Ma ogromny talent. Byłem tak bardzo tym zmotywowany, że potem z uśmiechem na twarzy wygrałem turniej szachów szybkich.

Leszek Koczot, który jest bardzo dobrym szachistą, grał na wysokiej 2 szachownicy i nie miał lekko. Walczył do końca, do ostatniego naboju w karabinie. Był i jest wielki. Choć siedział z boku i rozmyślał jak Sokrates, to był z nami razem i wywalczyliśmy to wspaniałe drugie miejsce.

Mogę Wam tylko powiedzieć, że jestem szczęśliwy, że tam byłem. Gdy można zobaczyć taką zgrana drużynę jak nasza i taką wspaniałą atmosferę, to życie należy zatrzymać i cieszyć się chwilą.

Dziękuje w imieniu własnym i całej drużyny za wspaniałe wsparcie, które dali nam wszyscy. A tłumacze-przewodnicy, którzy byli z nami na dobre i na złe, zasłużyli na ordery.

Dziękuję więc Bożenie Więckowskiej, Marcie Murawskiej i Marcinowi Fiedorowiczowi – jesteście najlepsi na świecie!

Za dwa lata są Mistrzostwa Świata Osób Głuchoniewidomych. Wielu ma ochotę na nie pojechać i pokazać siłę woli i chęć zwycięstwa. Wszystkim im życzę sukcesów i realizacji planów.

 

Tekst: Marcin Chojnowski (Wicemistrz Świata w Szachach Osób Głuchoniewidomych)

 




Dodaj komentarz do newsa!



<<- Powrót

Komentarze: