
Być może nie wszyscy jeszcze wiedzą, że osoby głuchoniewidome, ich rodziny i bliscy od wielu już lat mają możliwość uczestniczenia w rekolekcjach organizowanych przez TPG. Odbywają się one 4 razy w roku. Gdy się zbliżają, zapraszamy na nie także za pośrednictwem naszej strony (w zakładce „Aktualna oferta”). Dziś natomiast opowiadamy o tych, w których mieliśmy okazję wziąć udział
w ostatnim czasie.
Odbyły się w pierwszej połowie czerwca, tuż po święcie Bożego Ciała, ich tematem stał się więc „Chrystus Król”. Poprowadził je – ku uciesze wielu – ksiądz Sławomir Szczepanik. Kapłan, który współtworzył je od początku, a który przez ostatnie półtora roku nie mógł być na nich obecny. Wspólnie z nim uczestnicy rozważali Słowo Boże z Pisma Świętego, ukazujące Chrystusa jako Króla oraz adorowali Najświętszy Sakrament. Mogli także skorzystać z sakramentu pojednania. Na zakończenie wzięli udział w Eucharystii. Ważnym punktem programu był także Akt Osobistego Zawierzenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
W spotkaniu jak zawsze wzięła także udział niezastąpiona siostra Salomea, która dbała o to, by każde wypowiedziane zdanie, trafiło również do osób niesłyszących. Siostra Salomea stała się już naszym niemalże etatowym tłumaczem języka migowego. Część osób korzystała też ze sprzętu nagłaśniającego – głośników i bezprzewodowych słuchawek. Wypowiadane słowa można było również odczytywać z monitora komputera, na którym na bieżąco były zapisywane powiększoną czcionką. Teksty czytań przygotowane zostały ponadto w druku powiększonym oraz w wersji brajlowskiej.
Na tak zorganizowane przez Grzegorza Kozłowskiego rekolekcje przyjeżdżają osoby z całej Polski.
Na ostatnie spotkanie przybyło 58 osób między innymi z Warszawy, Olsztyna, Szczecina, Radomia, Lublina, Krakowa i Suwałk. Wśród nich były także Grażyna i Dagmara Mroczkowskie. Poniżej fragment listu od nich.
„W rekolekcjach uczestniczyłam z głuchoniewidomą córka Dagmarą, która ma 22 lata [na fot. powyżej – przyp. red]. Ze Szczecina jechałyśmy przeszło 8 godzin, ale warto było tam być! Uczestniczyłyśmy po raz pierwszy i myślę że nie ostatni. Rekolekcje zamknięte miały swój klimat i charakter. Towarzyszyła nam otwartość na drugiego człowieka, serdeczna atmosfera, a wspólne modlitwy pomagały niejednemu przetrwać ciężkie i bolesne przeżycia, z jakimi zmaga się na co dzień. Spotkałyśmy wiele znanych nam już wcześniej osób, ale poznałyśmy też nowych ludzi. Rekolekcje były czasem zastanowienia, zadumy i refleksji na życiem oraz pogłębianiem swojej wiary. Były tez nauką poszanowania godności człowieka, szczególnie tego dotkniętego przez los, chorobę, czy kolor skóry.
Rekolekcje były super organizacyjnie przygotowane! Wiele osób wniosło duży wkład, aby przebiegały zgodnie z założeniami i były czasem spokoju, modlitwy. Ksiądz Sławek prowadził msze, które cały czas na język migowy tłumaczyła siostra Salomea. Spotkaniom towarzyszyły śpiewy i pieśni religijne, a muzyczną oprawę na gitarach przygotowały Agnieszka, Małgosia i Kasia. Te dni to czas umocnienia wiary dla wielu z nas, a także poszukiwanie swojego miejsca w życiu.
Mieliśmy czas, aby - poza modlitwą - porozmawiać na różne tematy, pośmiać się, czy wypić kawę. Była to okazja do modlitwy i integracji środowiska głuchoniewidomych.&rdquo
<<- Powrót
Komentarze: