
W jednostce lubuskiej bal noworoczny odbył się w przededniu Walentynek. Przygotowali go oryginalnie i odważnie poprzebierani wolontariusze, którzy zadbali o coś słodkiego na ząb, taneczną muzykę i atmosferę sprzyjającą dobrej zabawie. Uczestnikom balu rzucono wyzwanie „wytańczenia wszystkich żalów”.... Fotografie zdradzają, że przyjęli je wszyscy! Tych, którzy nie dotarli i teraz żałują, pocieszamy: byle do wiosny! Dlaczego? Odpowiedź w relacji Ewy Skrzek-Bączkowskiej.
13 lutego odbył się walentynkowo-karnawałowy bal Lubuskiej Jednostki Wojewódzkiej TPG. Aby nadać spotkaniu aurę wyjątkowości wolontariusze przygotowali zabawne stroje. Miał to być szczególny dzień. Tak też się stało. Gości powitali: czarnowłosa diablica, wysoki Zorro w kapeluszu ze znakiem i masce, bajkowy elf z różowymi skrzydełkami, dama w czerwonej sukni…
Z przyjazdem kolejnych gości nasz klub zamieniał się w coraz barwniejsze miejsce. W to popołudnie można było dać upust swojej wyobraźni, czy zrealizować najzabawniejszy z pomysłów… Jurek a’la Elvis w białej koszuli z cekinami i niecodziennych spodniach, Heniu w długiej kolorowej sukni… Pani Zenobia, jak prawdziwa dama, w samodzielnie udekorowanym na tę okazję kapeluszu.
Wszystkim udzielił się spontaniczny nastrój i chęć, by cieszyć się w karnawale, by wytańczyć wszystkie żale… To hasło było mottem naszego spotkania. Daliśmy się ponieść muzyce przygotowanej przez DJ-ów Karolinę i niekwestionowaną gwiazdę tegorocznego balu, Marka. Wcielił się on w wystrzałowa damę rodem z lat 50. w stylu Ewy Brown - występując w obcisłej sukni z cekinami i z przepasanym czołem. Nie zabrakło starych hitów, jak i najnowszych przebojów. Odbyła się także nauka prostego tańca w kręgu przy greckich rytmach.
Bawiliśmy się wyśmienicie i zaplanowaliśmy, że kolejną zabawę zrobimy już wiosną. Szkoda tylko, że na nasz bal nie dojechało tak wielu spośród naszych klubowiczów. Mamy nadzieję, że w marcu spotkamy się w pełniejszym gronie.
Na naszym balu nie zabrakło przepysznych poczęstunków. Na tę okazję nasza wolontariuszka roku - Agata upiekła pączki, Joasia i Sylwia ciasta, Paweł i Ewa przygotowali sałatki. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i wyśmienite nastroje, których - mam nadzieję - nie zabraknie nam przez cały rok.
Tekst: Ewa Skrzek-Bączkowska (Pełnomocnik Lubuskiej JW TPG)
Zdjęcia: Mateusz Krzyżan (wolontariusz Lubuskiej JW TPG)