Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym - oficjalny serwis internetowy TPG

Ścieżka dostępu do aktualnie oglądanej strony

DiS » Usłyszmy i zobaczmy » UiZ Nr 4/2017 » „Odcienie ciszy” w Filharmonii Szczecińskiej

Boczny panel wyboru na stronie DiS Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym

przycisk menu do numerów miesięcznika Dłonie i Słowa
przycisk menu do numerów Usłyszmy i zobaczmy
przycisk menu do archiwum Dłoni i Słów

Wyszukiwarka dla Głównego serwisu TPG

Menu z odnośnikami do artykułów

„Odcienie ciszy” w Filharmonii Szczecińskiej


Wersja wideo artykułu: „Odcienie ciszy” w Filharmonii Szczecińskiej

 
22 czerwca 2017 roku w Filharmonii Szczecińskiej odbyły się wernisaż i konferencja „Odcienie ciszy”, zorganizowane przez OZ PZG Centrum Diagnozy i Rehabilitacji Dzieci i Młodzieży oraz Osób Dorosłych z Uszkodzonym Słuchem w Szczecinie.
 
Konferencję otworzyła dyrektor ośrodka Dorota Słoneczna, a następnie zgromadzonych powitał prezes PZG Krzysztof Kotyniewicz, który wygłosił też pierwszy wykład na temat „Rehabilitacji osób z niedostatkami słuchu w Polsce”. Celem PZG jest, aby osoby z wadami słuchu były równorzędnymi członkami społeczeństwa, miały dostęp do internetu, komunikacji i edukacji dwujęzycznej oraz równy dostęp do pracy, by rodzice dzieci niesłyszących mieli pełny dostęp do informacji i rehabilitacji, a ustawa o języku migowym działała w każdym miejscu, gdzie niesłyszący może potrzebować pomocy.
 
Głuchy kompozytor
Następnie wysłuchaliśmy prezentacji Ewy Jaworowskiej pt. „Głuchota Ludwiga van Beethovena. Muzyka w ciszy”. Kompozytor uczył się gry na klawesynie, skrzypcach, organach, fortepianie. Pobierał też lekcje kompozycji i został członkiem kapeli książęcej. Tworząc, wzorował się na Bachu, Mozarcie i Haydnie. Pierwsze objawy głuchoty pojawiły się u niego po przebytej chorobie (najprawdopodobniej tyfusie) w 1796 roku. Czuł, że słuch ma słabszy, ale trzymał to w tajemnicy. Odczuwał szumy uszne i dudnienie (tinnitus), miał trudności w rozumieniu mowy, nie słyszał wysokich dźwięków instrumentów czy śpiewu, natomiast krzyk był dla niego nie do zniesienia (hyperacusis). 
Kompozytor stosował przeróżne sposoby mające ulżyć mu w chorobie, np. krople do ucha z oleju migdałowego, prąd galwaniczny, bańki i plastry ściągające przyklejane na ramiona, sporządzane z kantydryny, czyli trującej substancji z krwi chrząszcza. Po sześciu latach zmagania się z problemem, w październiku 1802 roku przeżył załamanie nerwowe. Jak twierdził, tylko sztuka pozwoliła mu zachować zdrowy umysł i przeżyć. W postępującej głuchocie muzyk stosował różne pomoce słuchowe, np. tubę (jako protezę słuchu), kijek drewniany wkładany między zęby i przymocowany na fortepianie (do odczuwania drgań), zeszyty konwersacyjne (ok. 400 sztuk w ciągu ostatnich 10 lat życia) oraz kaptur skupiający dźwięki poprzez wibracje. Gdy już był głuchy, obciął nogi fortepianu i siadał na podłodze, by poprzez wibracje i drgania lepiej odczuwać muzykę. Premiera jego IX symfonii odbyła się w Wiedniu 1824 roku. Beethoven dyrygował będąc już całkowicie głuchy i nie słyszał owacji. Zmarł w 1827 roku. W testamencie heiligenstadzkim poprosił, by profesor Schmidt opisał chorobę, która go spotkała.
Dziś możemy wysuwać różne koncepcje głuchoty, która dotknęła Beethovena. Czy było to przewlekłe zapalenie ucha środkowego? Jest to mało prawdopodobne, ponieważ kompozytor nie skarżył się na bóle ucha ani wyciek z niego. Hipotetyczne przyczyny uszkodzenia jego ucha wewnętrznego to np. kiła, urazy głowy, tyfus, neurosarkoidoza, zatrucie ołowiem, głuchota starcza czy choroba Paageta, choroba Meniera oraz otoskleroza. Dziś już wiemy, jak moglibyśmy pomóc Beethovenowi.
 
Jak leczymy niedosłuch
Trzecia prelegentką była Katarzyna Amernik. W wystąpieniu pt. „Barwy ciszy oczami chirurga: chirurgiczne możliwości leczenia niedosłuchów” pokazała, jak wygląda budowa ucha zewnętrznego, środkowego i wewnętrznego oraz przybliżyła proces słyszenia. Wyszczególniła rodzaje niedosłuchów i towarzyszące im choroby. Przy niedosłuchu przewodzeniowym mogą wystąpić choroby ucha zewnętrznego, środkowego (perforacja błony bębenkowej, wysiękowe zapalenie ucha, uszkodzenie łańcucha kosteczek słuchowych w wyniku przewlekłego zapalenia ucha lub po urazie) i wewnętrznego (otoskleroza). Sposobem leczenia są tu implanty zakotwiczone w kości (Baha), wykorzystujące zjawisko osseointegracji (oblanie kością tytanowych implantów). 
Następnie omówiła głęboki niedosłuch czuciowo-nerwowy i wyjaśniła, w jaki sposób można go leczyć za pomocą implantów ślimakowych, które pozwalają prowadzić rehabilitację osób z obustronną głuchotą lub obustronnym głębokim niedosłuchem. Implanty wszczepiane są podczas operacji chirurgicznej i nie przywracają słuchu fizjologicznego – są protezami. Dzięki implantacji pacjenci mają jednak nowe możliwości słyszenia i komunikacji językowej. W Polsce pierwszy implant został wszczepiony przez prof. Henryka Skarżyńskiego w 1992 roku w Warszawie. Prelegentka uświadomiła nam, jak ważna w czasie rehabilitacji jest współpraca całego zespołu specjalistów: audiologa, laryngologa, psychologa i logopedy z osobą implantowaną. Pani doktor wspomniała też, jak ważny jest Program Powszechnych Przesiewowych Badań Słuchu, który pozwala wykryć wady słuchu już u najmłodszych dzieci.
Ryszard Mikołajewski z firmy Oticon Polska opowiedział o nowoczesnych rozwiązaniach w protezowaniu słuchu. Obecnie mamy aparaty słuchowe cyfrowe, nieliniowe, automatyczne, wielopasmowe, z akustyką ucha otwartego, z systemem ochrony mowy, z systemem redukcji hałasu, z systemem przestrzennego dźwięku, z adaptacyjną kierunkowością, z automatycznym menadżerem adaptacji, z eliminacją sprzężenia akustycznego czy łącznością z internetem. Wskazaniem do aparatowania u dzieci jest próg słyszenia powyżej 40 dB w uchu lepszym (umożliwia rozwój mowy, rozwój społeczny i edukację), a u dorosłych odczuwane trudności słuchowe. Na aparatownie nigdy nie jest za późno.
 
Otwieracz na świat
O warsztatach teatralno-terapeutycznych „Otwieracz” opowiedział Mirosław Gawęda, dyrektor Teatru Współczesnego w Szczecinie. Pomysł zorganizowania takich warsztatów powstał dzięki propozycji Joanny Biczak, zajmującej się Klubem Rodziców i Opiekunów Dzieci Głuchoniewidomych „Kreciki”. Są to warsztaty skierowane do dzieci i młodzieży z trudnościami rozwojowymi (głuchoniewidomych, ze sprzężoną niepełnosprawnością, z zaburzeniami emocjonalnymi, z zaburzeniami ze spektrum autyzmu, ADHD), mające na celu wspieranie ich rozwoju poprzez różnorodne działania teatralne. Odbywają się one w atmosferze akceptacji, zrozumienia i odkrywania potencjału ukrytego w małych aktorach. Teatr uczy współdziałania, współodczuwania, zaangażowania w sytuację. Uczy, bawiąc i wykorzystując to, co wnosi każdy z uczestników.
Projekt ruszył w 2009 roku, a grupa liczyła 20 osób. Część uczestników zmieniała się, dochodzili nowi. Zajęcia umożliwiają społeczną interakcję, podnoszą samoocenę dzieci, rozwijają ich naturalne predyspozycje, rozbudzają kreatywność i poprawiają koncentrację. Pan Gawęda mówił, że po latach wszyscy uwierzyli w terapeutyczną moc teatru, a dzieci lubią przychodzić na zajęcia. „Projekt nosi taką nazwę, bo otwiera dzieci na działanie, a ich ograniczenia nie są słabością, lecz darem. Odnajdują własna drogę, by coś pokazać ” ‒ wyjaśnił.
 
Model holistyczny
Aleksandra Włodarska vel Głowacka przedstawiła Fundację Echo, której celem jest pomoc w rozwoju dzieciom z wadami słuchu, opóźnionym rozwojem mowy, dzieciom specjalnej troski i ich rodzinom, a także dzieciom i osobom dorosłym z uszkodzonym słuchem. Misja Fundacji to codzienne działania, oparte na wzajemnym szacunku i współpracy, które mają doprowadzić do wszechstronnego poznania świata przez podopiecznych, to wspólne przeżywanie sukcesów i porażek, radości i smutków, tworzenie Jednej Wielkiej Rodziny. Piękne to słowa i każdy z nas, opiekujących się osobą z wadą słuchu, tego by właśnie dla niej chciał.  Holistyczny model wsparcia osób niesłyszących Fundacji Echo został wypracowywany przez 22 lata doświadczeń i ma na celu ograniczenie wykluczenia społecznego. Model holistyczny obejmuje zatem osoby niesłyszące wraz z rodzinami, realizowana jest terapia indywidualna i grupowa. Podopieczni biorą udział w wydarzeniach społecznych, wyjazdach terapeutycznych, działa wolontariat i rodzice mogą korzystać z różnych form wsparcia. Fundacja uczestniczy też we wspomaganym zatrudnieniu na rynku pracy poprzez pośrednictwo (trener pracy) między pracodawcą a podopiecznym.
 
Wsparcie dla rehabilitantów
Magdalena Oleszak zapoznała uczestników z  programem wspierania specjalistów z zakresu rehabilitacji słuchu i mowy. Wyróżniła różne zaburzenia słuchu, z którymi mogą spotkać się terapeuci i nauczyciele, oraz możliwe zachowania dzieci:
– zaburzenia słuchu u osób z autystycznym spektrum zaburzeń: nadwrażliwość słuchowa (zatykanie uszu, autoagresja, ucieczka czy krzyk), niedowrażliwość słuchowa (generowanie głośnych dźwięków, przytykanie ucha do urządzeń pracujących, fascynacja wibracjami), brak mowy werbalnej i komunikacji (lęk, frustracja, agresja i autoagresja, krzyk i wycofanie);
– zaburzenia komunikacji dzieci z mutyzmem (brak lub ograniczenie mówienia przy jednoczesnym rozumieniu mowy i porozumiewaniu pisemnym);
– zaburzenia mowy osób z afazją (upośledzenie w zakresie treści językowych, operowaniu nimi lub ich wyrażania powstałe na skutek organicznego uszkodzenia mózgu).
Niezbędne jest są: szybka diagnoza, systematyczna rehabilitacja, systemowe rozwiązania oraz terapie rozwijające kompetencje komunikacyjne. Dlatego uczelnia WSH TWP w Szczecinie otwiera nowe kierunki: psychologia, terapia osób z niepełnosprawnościa sprzężoną, terapia osób z autystycznym spektrum zaburzeń i Terapia Integracji Sensorycznej.
 
Prace małych artystów
Na zakończenie konferencji zagrał niezwykle utalentowany niesłyszący Grzegorz Płonka. Uczestnicy konferencji zostali zaproszeni na oficjalne otwarcie wernisażu z pracami plastycznymi podopiecznych ośrodka i ich rodzeństwa. Twórcy to osoby z wadami słuchu, wzroku, z dziecięcym porażeniem mózgowym, upośledzeniem umysłowym, autyzmem. Artyści stosowali różne techniki plastyczne, np. temperę, pastele, tusz, college. Dzieci inspiracje czerpały z otaczającego ich świata, muzyki, zainteresowań i doświadczeń. Prace były przepięknie wyeksponowane i oświetlone, co dodało im wyrazu i czaru… 
Wielkie podziękowania należą się dyrekcji Filharmonii Szczecińskiej, bez której to wspaniałe wydarzenie by się nie ziściło. Przy powitaniu i wręczeniu dyplomów twórcom prezentowanych prac akompaniował Zdzisław Cymerman – tata jednego z artystów. Wystawa nosiła tytuł „Odcienie ciszy” i prezentowana była w Filharmonii Szczecińskiej na przełomie czerwca i lipca 2017 roku.
Alicja i Adam Pabichowie, rodzice głuchoniewidomego Karola

Komentarze do wpisów



Obrazek przedstawiający hasło: TPG - Tu Przekraczamy Granice!

Informacje o nas

Projekt współfinansowany ze środków Pfron

Projekt współfinansowany ze środków PFRON
PFRON - Państwowy fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Jeden procent dla TPG

Obrazek przedstawiający KRS do przekazania 1% dla TPG


Ułatwienia dostępu do strony

Adresy e-mail redakcji i webmastera strony

Informacja o własności