Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym - oficjalny serwis internetowy TPG

Ścieżka dostępu do aktualnie oglądanej strony

DiS » Dłonie i Słowo » Nr 1/2019 » Pupil balsamem dla duszy i ciała

Boczny panel wyboru na stronie DiS Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym

przycisk menu do numerów miesięcznika Dłonie i Słowa
przycisk menu do numerów Usłyszmy i zobaczmy
przycisk menu do archiwum Dłoni i Słów

Wyszukiwarka dla Głównego serwisu TPG

Pupil balsamem dla duszy i ciała

Magdalena Popławska, przewodnicząca Regionu Mazowsze stowarzyszenia Zieloni RP


Wersja wideo artykułu: Pupil balsamem dla duszy i ciała

Zwierzęta towarzyszą ludziom od zawsze. Zwłaszcza psy zapewniają towarzystwo, a często i bezpieczeństwo, pomagają w różnych czynnościach, np. pilnują domu, psy pasterskie pilnują i zaganiają stado, psy przewodnicy czy asystenci wspomagają osoby z niepełno sprawnościami.

Specjaliści różnych dziedzin medycyny coraz częściej przyznają, że obecność zwierzęcia w życiu człowieka może mieć bardzo pozytywny wpływ na jego zdrowie fizyczne i psychiczne.

Różne formy petterapii
W USA terapię z udziałem zwierząt – petterapię – zapoczątkowano w latach 70. XX wieku. Twórcą nazwy i propagatorem metody był psycholog dziecięcy Boris Levision. Zauważył on, że autystyczne dzieci, które nie potrafiły nawiązać kontaktu z dorosłymi, na psy reagowały z zaciekawieniem. Zwierzęta działają uspokajająco na osoby cierpiące na depresję, zmniejszają poziom hormonów stresu w ciele pacjenta. W przypadkach fobii społecznych osoby poddawane leczeniu z udziałem zwierząt łatwiej i szybciej nabierają poczucia przynależności do grupy i stają się bardziej społeczne. Obecnie w USA, Niemczech, Austrii czy Szwajcarii jest to bardzo dobrze znana i rozwinięta metoda leczenia. W Polsce nie jest jeszcze tak popularna.
Dogoterapia (kynoterapia) to terapia z udziałem odpowiednio wyszkolonych psów, która ma na celu wspomaganie innych terapii konwencjonalnych. Pies na zajęciach terapeutycznych wprowadza elementy spontaniczności, serdeczności, miłości i zabawy, tak potrzebne w rehabilitacji. Pomaga w budowaniu więzi, poczucia własnej wartości, łagodzi stres, motywuje do podejmowania działań. Obecność psa pomaga pacjentom rozwijać mowę, przełamywać lęki, stymulować zmysły, uczy koordynacji ruchowej. Dotykanie, głaskanie psa bardzo uspokaja, wprowadza element harmonii.
Dogoterapię stosuje się u osób z porażeniem mózgowym, z zespołem Downa, osób upośledzonych umysłowo, chorych na schizofrenię, artretyzm, zanik mięśni, uszkodzenie wzroku lub słuchu, cierpiących na chorobę Alzheimera. Zajęcia z dogoterapii pomagają stymulować zmysły słuchu, wzroku, dotyku, ćwiczyć koncentrację, wyzwalać spontaniczną aktywność, doskonalić sprawność ruchową, okazywać uczucia, rozwijać samodzielność, porozumiewać się z otoczeniem, wzbogacać zasób słów.
Koty również mają właściwości lecznicze. Felinoterapia pomaga pozbyć się stresu, działa uspokajająco. Mruczenie bardzo pozytywnie wpływa na psychikę osób objętych terapią. Koty mają też wpływ na nasze samopoczucie fizyczne. Wystarczy, że zwierzę położy się na bolącym nas miejscu (szczególnie wrażliwe są np. nerki), a jego ciepło i energia znacznie niwelują ból.
Hipoterapia, czyli terapia z udziałem koni, ma na celu poprawienie zdolności psychomotorycznych osób niepełnosprawnych, z uszkodzeniami słuchu lub wzroku, osób po przebytych chorobach i niedostosowanych społecznie. Wprowadza harmonię i radość w życie osób poddających się tej formie leczenia.

Pacjent wymaga indywidualnego podejścia
Każda placówka rehabilitacyjna ma inne metody terapii z psami. Program leczenia układamy jest razem z opiekunami, rehabilitantami i logopedami i uwzględnia potrzeby danego pacjenta. Psy, z którymi pracują terapeuci, są bardzo pogodne. To niezwykle pozytywnie wpływa na samopoczucie pacjentów i zachęca ich do aktywności. Na przykład pewna upośledzona umysłowo dziewczynka z dużymi ograniczeniami ruchu potrafi ćwiczyć tylko przy czarnym labradorze Bimie. Tak go uwielbia, że zrobi wszystko, co się jej poleci, aby tylko się do niego przytulić. Odkąd w przedszkolu pojawiły się psy, jej mama przestała mieć problemy z ubieraniem i odwożeniem córki na zajęcia.
Podczas ćwiczeń pacjenci muszą na przykład przechodzić pod i nad psem, uczą się wydawania komend. Gdy pies wykona ich polecenie, nabierają pewności siebie. Jeżeli pacjent nie jest w stanie wykonać jakiegoś ćwiczenia, proponuje się mu podobne, ale łatwiejsze.
Dogoterapia jest też nauką, jak troszczyć się o psa, jak go karmić, czesać, wyprowadzać na spacer. Dla wszystkich chorych opieka nad zwierzęciem jest nauką życia. O widocznych efektach zajęć można mówić np. po dwóch miesiącach. Wszystko zależy od umiejętności koncentracji dziecka. Czasem ogromnym sukcesem jest skupienie uwagi dziecka autystycznego na psie choć przez dwie minuty.

Zwierzęta wspierają i leczą
Jak ważny jest dla człowieka codzienny kontakt ze zwierzęciem, pokazały badania przeprowadzone przez dr Erikę Friedman z Uniwersytetu Pensylwania, która obserwowała pacjentów hospitalizowanych z powodu zawału lub choroby wieńcowej. Fakt, że w domu czeka pies czy kot, bardziej mobilizował do walki o życie niż obecność współmałżonka lub wsparcie rodziny!
W domach opieki w USA wolno trzymać zwierzęta, można je przyprowadzać do szpitali. Tam, gdzie psy i rośliny są integralną częścią środowiska, koszty leczenia i opieki są niższe od przeciętnych o około 60%. Zwierzęta łagodzą niepełnosprawności na tle fizycznym, psychicznym i socjalnym, gdyż w naturalny sposób obdarzają przywiązaniem tych, z którymi się stale spotykają. W Polsce jest to jeszcze niemożliwe, a szkoda, bo – jak twierdzi profesor medycyny klinicznej Kenneth R. Pelletier – po wizycie psa w domach spokojnej starości pensjonariuszom spada ciśnienie krwi i tętno. Po wizycie człowieka nie występują takie objawy. U ludzi chorych na otępienie starcze zwierzęta pobudzają chęć do życia, zwiększają zdolność kontaktu ze światem.
Pies bardzo szybko przywiązuje się do człowieka, jest wierny, oddany, gdy jego właścicielowi grozi niebezpieczeństwo, broni go całym sobą. Kocha bezwarunkowo, potrzebuje jedynie codziennej dawki ruchu. Regularne spacery są niezbędne nie tylko dla psów, lecz także dla zdrowia pacjentów – wzmacniają kondycję, poprawiają krążenie, pracę stawów, mięśni, układu oddechowego i odpornościowego. Lekarze często radzą osobom po zawale czy wylewie, by wzięły do domu psa, który pomoże im odnaleźć radość życia. Zwierzak może okazać się lepszy niż terapeuta czy rehabilitant. Osobom załamanym, cierpiącym na depresję pies pozwala zachować kontakt ze światem, a dzięki temu szybciej wrócić do zdrowia. Osoby samotne dzięki pupilowi mają się kim opiekować, są odpowiedzialne za swojego przyjaciela, co wpływa na poczucie ich wartości i chęć do życia.

Pies jako przewodnik i asystent
Poza kojeniem bólu, smutku i przynoszeniem radości, psy są niezastąpione np. jako przewodnicy osób głuchoniemych i niewidomych oraz jako towarzysze osób cierpiących na różne formy epilepsji czy cukrzycę. Prawo doceniło użyteczność psów jako ratowników oraz przewodników i asystentów osób niepełnosprawnych. Art. 2 pkt 11 Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych definiuje psa asystującego jako „odpowiednio wyszkolonego i specjalnie oznaczonego psa, w szczególności psa przewodnika osoby niewidomej lub niedowidzącej oraz psa asystenta osoby niepełnosprawnej ruchowo, który ułatwia osobie niepełnosprawnej aktywne uczestnictwo w życiu społecznym”.
Pies asystujący towarzyszy osobie z niepełnosprawnością i wykonuje dla niej specjalne zadania. Taki pies mieszka z osobą z niepełnosprawnością, ale tym różni się od zwykłego pupila, że jest specjalnie wyszkolony i potrafi pomóc swojemu opiekunowi w codziennych czynnościach, jak np. zakładanie kurtki czy skarpetek, podniesienie przedmiotu, który upadł, zapalanie światła. Pies jest szkolony, by pomagać osobom niesłyszącym. Jego zadaniem jest informowanie właściciela o istotnych dźwiękach, np. dzwonku do drzwi, dźwięku syreny alarmowej. Z pomocy psów korzystają także chorzy na padaczkę (specjalnie wyszkolone czworonogi wyczuwają nadchodzący atak i ostrzegają właściciela, dzięki czemu może on w odpowiednim czasie zażyć leki czy przygotować się do ataku epilepsji) i cukrzycę.
Szkolenie psów przewodników i psów asystentów to długotrwały i bardzo kosztowny proces. Wyszkolenie psa trwa około dwóch lat i kosztuje 20–30 tys. zł. Nie każdej rasy psa można wyszkolić, a także nie każdy pies danej rasy może być wyszkolony. W Polsce najczęściej szkolone są labradory i golden retrievery.
Zasady ubiegania się o psa ustala zwykle organizacja, która zajmuje się szkoleniem psów i wyposażaniem ich w certyfikaty. Każdy certyfikat ma numer nadawany przez podmiot prowadzący szkolenie. Podmioty te są również zobowiązane prowadzić dokumentację szkolenia. Wykaz organizacji szkolących psy dla osób z niepełnosprawnością można znaleźć na stronie Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.
Osoba z niepełnosprawnością wraz z psem przewodnikiem czy psem asystentem może korzystać ze szczególnych uprawnień, jakie wynikają z przepisów Ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Na mocy tych przepisów osobie z niepełnosprawnością przyznano prawo wstępu wraz z psem przewodnikiem lub asystentem do określonych miejsc. Są to budynki publiczne i ich otoczenie. Nie ma przeszkód, by osoba z niepełnosprawnością podróżowała komunikacją miejską, tj. autobusem, tramwajem, pociągiem czy metrem, razem z psem asystującym, zgodnie z Ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Psy muszą mieć założoną uprząż, a ich właściciele posiadać świadectwo szczepienia czworonoga oraz certyfikat potwierdzający status zwierzęcia. Pies przewodnik nie musi być w kagańcu ani prowadzony na smyczy.
W komunikacji dalekobieżnej, zgodnie z przepisami Ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego, przewodnikowi przysługuje do 95 proc. ulgi. Przewodnikiem osoby niewidomej może być osoba powyżej 13. roku życia albo pies przewodnik. W regulaminie przewozu osób, rzeczy i zwierząt, zamieszczonym przez spółkę PKP Intercity, możemy znaleźć zapis, że zarówno osoba niewidoma podróżująca z psem przewodnikiem, jak i osoba z niepełnosprawnością odbywająca przejazd z psem asystującym nie musi uzyskiwać zgody współpodróżnych na przewóz psa w wagonach z miejscami do siedzenia, a psy mogą być zabierane do wagonów gastronomicznych.

Ciekawostki:
– Już w czasach antycznych zwierzęta były wiernymi towarzyszami i przyjaciółmi człowieka. W północnej części Izraela odnaleziono grób z czasów paleolitu, czyli sprzed kilku tysięcy lat, w którym zakopany był człowiek z psem. Dłoń człowieka spoczywała na ramieniu psa, co wskazywałoby na więź, jaka łączyła tę parę za życia.
– Amerykańska organizacja „Delta Society”, założona w 1977 roku, jako jedna z pierwszych przeprowadziła badania dotyczące wpływu zwierząt na zdrowie człowieka. Wyniki badań okazały się bardzo interesujące – więcej na ten temat na www.deltasociety.org.

Do artykułu dołączone są skadrowane w kształt koła fotografie przedstawiające:
1. zajęcia z hipoterapii. Na niedużym, brązowym koniu z ładnie uczesaną grzywą siedzi mężczyzna ubrany w czapkę dżokejkę, biały podkoszulek i czarne obcisłe spodnie. Mężczyzna rozkłada ręce na boki, starając się utrzymać równowagę w siodle, a konia prowadzi dziewczyna z długimi rozpuszczonymi włosami. Obok konia idzie druga, wyższa dziewczyna z długimi włosami, związanymi w niski kucyk. Zdjęcie jest wykonane w pomieszczeniu – ujeżdżalni. Podpis: Hipoterapia poprawia zdolności psychomotoryczne, a ponadto wprowadza harmonię i radość życia.
2. zajęcia dogoterapii dla dzieci. Widać na nim siedzącego białego psa, średniej wielkości, ubranego w specjalną uprząż oraz kilkuletniego chłopca, który unosi rękę nad głową psa, szykując się do jego pogłaskania. Pies czeka na tę pieszczotę, wysuwając do przodu, w kierunku chłopca głowę i mrużąc oczy. Chłopiec ma jasne blond włosy i ubrany jest w szarą bluzę z wizerunkiem Myszki Mickey. Z tyłu na nimi widać niewysokie szafki, charakterystyczne np. dla przedszkoli. Podpis: Gdy pies wykona polecenie małego pacjenta, ten nabiera większej pewności siebie.
3. psa-przewodnika. To siedzący zwrócony pyskiem do aparatu brązowo-złoty golden retriever. Pies ma lekko otwarty pysk, na sobie ma specjalną uprząż charakterystyczną dla psów-przewodników w kolorze czarno-granatowym. Do uprzęży przyczepiona jest smycz, której koniec leży obok psa. Pies ma zadbaną, wyszczotkowaną, pięknie lśniąca sierść. Podpis: W Polsce psami-przewodnikami najczęściej zostają labradory i golden retrievery.

Magdalena Popławska, przewodnicząca Regionu Mazowsze stowarzyszenia Zieloni RP

Komentarze do wpisów


Obrazek przedstawiający hasło: TPG - Tu Przekraczamy Granice!

Informacje o nas

Projekt współfinansowany ze środków Pfron

Projekt współfinansowany ze środków PFRON
PFRON - Państwowy fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Jeden procent dla TPG

Obrazek przedstawiający KRS do przekazania 1% dla TPG

Ułatwienia dostępu do strony

Adresy e-mail redakcji i webmastera strony

Informacja o własności